Właśnie wystartowała pierwsza w Bieszczadach profesjonalna stacja ładowania pojazdów elektrycznych. I to słoneczna.

Przy browarze Ursa Maior w Uhercach Mineralnych zainstalowano pierwszą w Bieszczadach profesjonalną stację ładowania samochodów elektrycznych. Co ważne, prawdopodobnie jako pierwsza w Polsce, jest zasilana energią odnawialną z elektrowni fotowoltaicznej na południowej połaci dachu budynku browaru.

Dedykowana stacja powstała dzięki współpracy z Zakładem Pomiarowo-Badawczym Energetyki “ENERGOPOMIAR-ELEKTRYKA” Sp. z o.o. z Gliwic, który dostarczył też oprogramowanie open source pozwalające na maksymalną elastyczność. To w 100 procentach polska firma zatrudniająca niezwykle zaangażowanych ludzi, co było ważne przy wyborze wykonawcy.

Stacja jest wyposażona w dwa stanowiska do ładowania równoległego o mocy 22 kW każde oraz możliwością ładowania rowerów elektrycznych i innych pojazdów. Po uzyskaniu niezbędnych odbiorów UDT (Urzędu Dozoru Technicznego), stacja jest ogólnie dostępna w godzinach pracy Ursa Maior oraz została wpisana do urzędowej Ewidencji Infrastruktury Paliw Alternatywnych i umieszczona na mapach https://eipa.udt.gov.pl. Przy budowie nie korzystano z żadnych dotacji ani innego wsparcia.

Pierwsze ładowanie przy Ursa Maior

Jak się naładować?

Bardzo prosto – odpowiada Andrzej Czech z browaru Ursa Maior, pomysłodawca. W przeciwieństwie do ładowarek działających w sieciach nasza jest zupełnie niezależna. Kierowca nie potrzebuje żadnych aplikacji, rejestracji i kart. Wystarczy że zaparkuje na dedykowanym stanowisku, podepnie pojazd, odbierze kartę RFID ze sklepu przy browarze i po skończonym ładowaniu rozliczy się w zależności od ilości pobranej energii. Stację możemy również włączać i wyłączać zdalnie przez internet oraz dokonywać rezerwacji.

Generator fotowoltaiczny na dachu Ursa Maior

Strategiczne położenie to podstawa dla właścicieli pojazdów bezemisyjnych

Najbliższe stacje wpisane do Ewidencji Infrastruktury Paliw Alternatywnych działają w Rzeszowie. Dzięki uruchomieniu stacji w Uhercach właściciele pojazdów w pełni elektrycznych mogą przyjechać w Bieszczady, podładować je i bez obawy o brak mocy zwiedzać dalsze zakątki.

Myślę, że za naszym przykładem wkrótce pójdą kolejni – mówi Andrzej Czech. Dla nas najważniejsze jest to, że możemy pomóc turystom i zrywamy uzależnienie od paliw kopalnych. Jeśli pojazd bezemisyjny jest zasilany energią z węgla to cała sprawa traci sens. Dodatkowym plusem będzie zmniejszenie zanieczyszczenia spalinami. Zasilanie pojazdów elektrycznych energią ze słońca to przyszłość.