3 inspirujące opowieści, które Wam dzisiaj dodadzą otuchy i ogrzeją serca

Fragment grafiki autorstwa Shauna Tana z książki “Opowieści z głębi miasta”

– Jest adwokat dla bieszczadzkich niedźwiedzi!

Właśnie podliczyliśmy Wasze wpłaty na akcję załatwienia adwokata dla bieszczadzkich niedźwiedzi! Spisaliście się wspaniale: od 15 do 21 grudnia wykonaliście 126 wpłat na Dzikie Pogotowie Prawnicze działające pod kuratelą Fundacji Dziedzictwo Przyrodnicze. Zgodnie z planem do każdej Waszej wpłaty dodajemy od siebie 20 pln i niniejszym dorzucamy 2520 zł!

Ale w ogóle o co chodzi?

1. Niedźwiedzie w Bieszczadach mają przerąbane. Jest ich mniej niż sto w całych Bieszczadach. I do tego wycinają im stare, wielkie drzewa, w których mają albo mogą mieć gawry. Piły wyją a ciężkie ciągniki ryczą i ryją w pobliżu gawrowisk. To jak burzenie świetnych domów, w których ktoś mieszka albo zamierza się wprowadzić. To jak wjazd koparą do przytulnej sypialni. Stare, wypróchniałe pnie ogromnych żyjących drzew to wspaniałe i megaważne schronienia. Tam małe niedźwiedzie się rodzą oraz odpoczywają. Niestety, obecnie stare drzewa – weterani – mają się źle i znikają błyskawicznie. Na niedźwiedzie nie zwraca się uwagi, plan trzeba wykonać. Najwyższy czas to zmienić i upomnieć się o prawa! Ale jak skoro niedźwiedzie rzadko bywają w sądach?

2. Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze organizuje Dzikie Pogotowie Prawnicze. Monitoruje obszary gawrowania oraz domaga się całorocznego wyłączenia ich z wycinki. Wspólnie z Karoliną Kuszlewicz, słynną adwokatką zwierząt, dba o to, aby karpackie duże drapieżniki miały wreszcie odpowiednią opiekę prawną.

3. A co ma Ursa do tego? Bo Ursa Maior to Wielka Niedźwiedzica (łac.). Oprócz tego, że kochamy Bieszczady i kochamy dobre rzemieślnicze piwo to kochamy stare lasy i od lat wspieramy inicjatywy chroniące przyrodę Bieszczad i okolic. Przyrodę, która jest domem i dla nas i dla wielkich drapieżników. W zeszłym roku dzięki podobnej akcji udało się utworzyć 30 mikrorezerwaty w Puszczy Karpackiej!

Pamiętajcie – że akcja Fundacji trwa – zachęcamy do wsparcia przez: przyrodnicze.org/dzikiepogotowie.

A w prezencie macie fragment proroczego i poruszającego opowiadania pt. “Niedźwiedzie z prawnikami” z książki autorstwa Shauna Tana, “Opowieści z głębi miasta”, wydawnictwa kultura gniewu, Warszawa 2018, wydanej wspólnie z Ursa Maior:

“Niby proste, a takie przerażające.

Pierwszy raz od długiego czasu, dłuższego niż ktokolwiek by pamiętał lub chciał pamiętać, niedźwiedzie mogły przemawiać przez pełnomocników prawnych: mężczyzn i kobiety w czarnych togach, którzy przyswoili sobie ursyński i wymachiwali w powietrzu plikiem dokumentów umożliwiających ich klientom swobodne poruszanie się po mieście bez ryzyka zastrzelenia. I poruszały się, owszem, mijając uzbrojonych policjantów i służby weterynaryjne, zdezorientowanych zmotoryzowanych i pieszych, robotników i zakupowiczów, aż weszły prosto do naszych sądów.

Jak się okazało, ludzkość została pozwana. Był to zbiorowy pozew iście epickiego kalibru. Ursidae kontra Homo sapiens.

(…) wiedzieliśmy, że zbliża się koniec. Że pora pójść na ugodę. Uruchomiliśmy wszystkie kontakty i zgromadziliśmy sumę, od której łzy stanęły nam w oczach i zaschło nam w ustach, sumę zbyt porażającą, by kiedykolwiek ją upublicznić.

– Wasze pieniądze nic dla nas nie znaczą – odparły niedźwiedzie. – Ekonomię próbujecie chwytać tymi samymi bezpazurnymi łapami, z których wypada wam sprawiedliwość.”

I co było dalej? Książkę możecie nabyć w naszej internetowej księgarni. Za to, że jesteście z nami dostaniecie na nią 10% zniżki. Wystarczy przy składaniu zamówienia zaznaczyć kwadracik „mam kupon rabatowy” i wpisać: Niedźwiedzie z prawnikami. Kupon jest ważny do końca roku 2021.

A na koniec garść ciekawostek: film The Lost Thing Shauna Tana tworzony wspólnie z Andrew Ruhemannem otrzymał Oscara za najlepszy krótkometrażowy film animowany. Dla etykiety jednego z naszych piw – Ursa Bioparada – Shaun użyczył jednej z grafik. A ojciec Shauna Tana był imigrantem przybyłym do Australii z Malezji. Shaun urodził się już w Australii i zdobył światową sławę. Niesamowite, prawda?

– Rozkręciliśmy słoje z Waszymi datkami za pocztówki w barze i sklepie stacjonarnym w bieszczadzkim browarze!

Jak co roku podliczyliśmy banknoty i monety wrzucone do słojów w browarze. Łzy stanęły nam w oczkach! Jest naprawdę super! Wyszło 3387 zł! Zaokrąglamy poprzez dorzucenie od siebie, i:

1. 2000 zł przelewamy na rachunek Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu. Tak, to oni ratują wróbelki, orły, wilki i „co im przyniosą” z celem wypuszczenia na wolność. A tu jest niesamowity film o ośrodku i ludziach, którzy go prowadzą. Warto ich obserwować i się inspirować, bo sztukę pomagania zwierzakom wznieśli na wyżyny pomysłowości i skuteczności.

Grafika z podobiznę Radosława Fedaczyńskiego i Cisny, małej uratowanej niedźwiedzicy, zamieszczona na etykiecie piwa Ursa Drapieżnik

2. 2000 zł przelewamy na rachunek Stowarzyszenia na Rzecz Dzieci z Chorobą Nowotworową Koliber. Chyba już każdy wie, szczególnie w czasie pandemii i lockdownów, że sztuka pomaga ludziom. Nawet gdy ogląda się filmy pomagające oderwać się od rzeczywistości. A najlepiej, gdy się ją tworzy. O tym właśnie traktuje ten film, a Stowarzyszenie Koliber pomaga, m.in. poprzez sztukę, chorym dzieciom i im rodzicom. Warto ich wesprzeć: koliber-dzieciom.pl/jak-pomoc/.

Praca 14-letniej Karoliny Oczkowskiej, podopiecznej Stowarzyszenia na Rzecz Dzieci z Chorobą Nowotworową KOLIBER, zamieszczona na etykietach piwa Sen Bieszczadnika