URSA CARYNKI Z CARYŃSKIEJ
Piwo w stylu Indian Summer Ale
Ekstrakt 13% wag., alkohol 5,2% obj.

 

URSA CARYNKI z CARYŃSKIEJ to jasne, odświeżające piwo górnej fermentacji. Posiada niezwykle bogaty aromat oraz smak uzyskany dzięki zastosowaniu specjalnej kompozycji różnych odmian chmielu i słodu. Można w nim odnaleźć nuty cytrusów, świeżej brzoskwini, gałki muszkatołowej, jałowca, a wszystko to w tostowo-biszkoptowej podbudowie słodowej. Finisz jest półwytrawny z krótką, korzenną goryczką.

 

Skąd CARYNKI? To małe polanki na stokach bieszczadzkich masywów, we wrześniu i październiku rozgrzane słońcem i intensywnie pachnące przeróżnymi ziołami. Jednocześnie nieco już uśpione w oczekiwaniu zimy. Skojarzyły się nam z dziewczynkami z obrazu Karoliny Oczkowskiej “Dziewczyny z rudymi włosami” pasującymi do urzekających jesiennych kolorów w Bieszczadach. Takich jak na Połoninie Caryńskiej.

 

Pasuje do sałatek z majonezem, zapiekanek, smażonych warzyw, dań włoskich – makaronów i pizzy. Pyszne z serami typu gouda, radamer, brie. Idealne do ciast biszkoptowych, pączków, naleśników z serem.

 

Rekomendowana temperatura serwowania: 10-12°C.
Piwo niepasteryzowane, niefiltrowane.
Skład: woda, słód jęczmienny, słód pszeniczny, chmiel, drożdże.

 

Osad na dnie butelki jest cechą naturalną. Zalecamy przelać piwo do szkła wraz z osadem.

Na etykiecie wykorzystano pracę niezwykle uzdolnionej, 14-letniej Karoliny Oczkowskiej, podopiecznej Stowarzyszenia na Rzecz Dzieci z Chorobą Nowotworową KOLIBER. Obraz powstał w cyklu Obrazy z Izolatki, objętego patronatem Ursa Maior i był prezentowany podczas charytatywnej aukcji w 2016 roku.

O naszej jakości świadczą...

Opinie naszych klientów

Fajnie mieć takie miejsca w Polsce, nie każde piwo smakuje ale to zależy tylko od osobistych preferencji ;) polecam zwiedzanie obiektu.

Ola Kamińska

Pyszne piwo, mały sklepik na miejcu nie tylko z alkoholem. Warto zapisać się na przejście po browarze i poznanie jego historii.

Joanna Głuskowska

Niesamowite miejsce, wyjątkowe na skalę krajową, a może nawet europejską... Wspaniali ludzie i dużo pyszności!

Jakub Grzeszczyk

Bądź z nami na bieżąco...

Zapisz się do newslettera